Reklama

Burzliwa sesja sejmiku i konferencja marszałka. Spór o pakt migracyjny [VIDEO]


Spór o stanowisko Sejmiku Województwa Podlaskiego w sprawie tzw. paktu migracyjnego wywołał duże emocje w Białymstoku. Przed wtorkową sesją doszło do przepychanek przy wejściu do urzędu marszałkowskiego, a sama dyskusja radnych była burzliwa. Dwa dni później do sprawy odniósł się marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym.


Temat jest ważny dla mieszkańców całego regionu, także naszego powiatu. Dotyczy bowiem dwóch spraw, które dla wielu osób są szczególnie istotne: bezpieczeństwa oraz pieniędzy unijnych przeznaczonych na rozwój województwa.

 

Protest przed sesją Sejmiku Województwa Podlaskiego

Do napiętej sytuacji doszło we wtorek, 26 maja, przed rozpoczęciem XXIV sesji Sejmiku Województwa Podlaskiego. Przed siedzibą Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego w Białymstoku zgromadzili się przeciwnicy rozwiązań związanych z unijnym paktem migracyjnym. Według różnych relacji w proteście uczestniczyło od około 150 do 300 osób. Wśród protestujących byli m.in. przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, podlaskiej „Solidarności”, Solidarności Rolników Indywidualnych, Konfederacji, klubów „Gazety Polskiej” oraz środowisk narodowych. Część uczestników chciała wejść na salę obrad sejmiku. Ochrona próbowała ograniczyć liczbę osób wpuszczanych do budynku, tłumacząc to względami bezpieczeństwa i pojemnością sali. Doszło do przepychanek i słownych utarczek. Ostatecznie protestujący weszli do środka, a obrady były kontynuowane.

Reklama

 

Spór o pakt migracyjny w podlaskim sejmiku

W centrum sporu znalazł się projekt stanowiska przygotowany przez klub radnych Prawa i Sprawiedliwości. Dotyczył on sprzeciwu wobec rozwiązań zawartych w unijnym pakcie migracyjnym. Zwolennicy stanowiska argumentowali, że sejmik powinien jasno opowiedzieć się przeciw mechanizmom relokacji migrantów i bronić bezpieczeństwa mieszkańców regionu.

 

Przedstawiciele obecnej większości w sejmiku wskazywali jednak na inne ryzyko. Ich zdaniem przyjęcie dokumentu w zaproponowanej formie mogłoby narazić województwo na problemy z pozyskiwaniem środków unijnych. W tle tej dyskusji pojawiła się wcześniejsza sprawa Opery i Filharmonii Podlaskiej. Instytucji nie przyznano ponad 40 mln zł dotacji. Jako jeden z powodów wskazywano wcześniejsze stanowisko sejmiku dotyczące migracji, które miało zawierać treści o charakterze dyskryminacyjnym.

Reklama

 

Marszałek Łukasz Prokorym podczas sesji przekonywał, że nikt w sejmiku nie chce obecności nielegalnych migrantów w województwie. Jednocześnie zaznaczał, że dokumenty przyjmowane przez samorząd muszą być przygotowane tak, aby nie szkodziły interesom regionu.

 

Opozycja domagała się z kolei konkretnych dokumentów potwierdzających ryzyko utraty pieniędzy. Radni PiS przekonywali, że podobne stanowisko obowiązywało wcześniej i nie doprowadziło do zablokowania środków dla województwa. W ich ocenie wycofywanie się z takiego dokumentu oznacza uleganie presji politycznej i finansowej.

Reklama

 

Projekt stanowiska PiS wróci do rozmów

Ostatecznie sejmik nie przyjął stanowiska zgłoszonego przez PiS. Na wniosek przewodniczącego klubu KO Karola Pileckiego projekt został odesłany do wnioskodawców. Za takim rozwiązaniem głosowało 15 radnych, 11 było przeciw, jedna osoba nie głosowała, a trzech radnych było nieobecnych. Temat ma wrócić na czerwcowej sesji. Do tego czasu radni mają spróbować wypracować taką treść stanowiska, która z jednej strony odniesie się do obaw mieszkańców, a z drugiej nie narazi województwa na utratę środków z Unii Europejskiej.

Reklama

 

Łukasz Prokorym komentuje wydarzenia podczas sesji

W czwartek, 28 maja, do wydarzeń odniósł się marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym. Podczas konferencji prasowej przekonywał, że działania podjęte przez urząd i służby nie były wymierzone w mieszkańców, lecz miały zapewnić bezpieczeństwo osobom przebywającym w budynku.

 

- Jako marszałek województwa nie mogłem dopuścić do sytuacji, w której polityczny happening odbywa się kosztem bezpieczeństwa mieszkańców. I właśnie dlatego podjęliśmy działania zabezpieczające - mówił Łukasz Prokorym.

Reklama

 

Marszałek podkreślał, że sesja sejmiku była jawna i transmitowana online. Jak zaznaczył, mieszkańcy mieli możliwość uczestniczenia w obradach, ale urząd musiał jednocześnie przestrzegać przepisów przeciwpożarowych, zasad ewakuacji oraz procedur bezpieczeństwa związanych ze stopniem alarmowym BRAVO.

 

- Naszym obowiązkiem jest przestrzeganie przepisów przeciwpożarowych, zasad ewakuacji oraz obowiązujących obecnie procedur bezpieczeństwa wynikających ze stopnia alarmowego BRAVO - wskazywał marszałek.

Reklama

 

Bezpieczeństwo na sali obrad i przepisy przeciwpożarowe

Według Łukasza Prokoryma problem pojawił się wtedy, gdy duża grupa osób próbowała jednocześnie wejść do budynku i na salę sejmikową. Marszałek przypominał, że sala ma określoną pojemność.

 

- Sala sejmikowa ma określoną pojemność i może jednorazowo pomieścić 94 osoby. Pan Artur Kosicki, były marszałek województwa, doskonale o tym wie. Wie to również jako doktor prawa i ekspert od prawa budowlanego - mówił Łukasz Prokorym.

 

Jak dodał, przy tak dużej liczbie osób drogi ewakuacyjne zostały zablokowane, a część uczestników siedziała na podłodze i w przejściach. W ocenie marszałka stworzyło to realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, szczególnie że w zgromadzeniu uczestniczyło wiele osób starszych. Marszałek przekonywał też, że służby informowały uczestników o ograniczeniach bezpieczeństwa i proponowały rotacyjny udział w obradach. Według niego te komunikaty były jednak ignorowane.

Reklama

 

- Doszło do niekontrolowanego wejścia do budynku, przepychanek i agresji wobec pracowników ochrony. Nie można z jednej strony mówić o odpowiedzialności, a z drugiej nawoływać ludzi do wchodzenia do przepełnionej, dusznej sali - podkreślił Łukasz Prokorym.

 

Czy Polsce grozi relokacja migrantów?

Podczas konferencji marszałek odniósł się również do samego paktu migracyjnego. Przypomniał, że Polska została wyłączona z mechanizmu obowiązkowej relokacji migrantów ze względu na sytuację na wschodniej granicy oraz skalę pomocy udzielonej uchodźcom z Ukrainy. Łukasz Prokorym zapewniał, że w żadnym polskim regionie nie będzie mowy o nielegalnej migracji ani przymusowym osiedlaniu migrantów. Jednocześnie zaznaczał, że samorząd województwa musi dbać o to, by przyjmowane dokumenty nie zostały uznane za dyskryminacyjne i nie zagroziły finansowaniu inwestycji w regionie.

Reklama

 

Marszałek krytykuje postawę Prawa i Sprawiedliwości

Marszałek skrytykował także postawę Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem politycy tej formacji obecnie krytykują rozwiązania, które wcześniej sami akceptowali. W tym kontekście wskazywał m.in. na wcześniejsze działania dotyczące Centrów Integracji Cudzoziemców oraz na ostrzeżenia przed uchwałami, które mogłyby zostać uznane za dyskryminacyjne.

 

- Dziś politycy PiS krytykują rozwiązania, które wcześniej sami akceptowali - mówił marszałek.

 

Łukasz Prokorym podziękował też pracownikom urzędu i służbom za działania prowadzone podczas zgromadzenia. Jak mówił, pomagali oni uczestnikom, w tym osobom starszym, rozdawali wodę i dbali o bezpieczeństwo osób przebywających w budynku.

Reklama

 

Nowe stanowisko w sprawie bezpieczeństwa województwa

Marszałek zapowiedział przygotowanie nowego stanowiska dotyczącego bezpieczeństwa województwa i ochrony interesów regionu. Nad rekomendacjami do dokumentu ma 10 czerwca pracować Podlaska Rada Przedsiębiorców. Opinię ma wydać również Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego. Następnie stanowisko ma zostać przedstawione przedstawicielom Komisji Europejskiej, m.in. wiceprzewodniczącemu KE Raffaele Fitto oraz komisarzowi Christophowi Hansenowi.

 

- Chcemy wypracować rozwiązania, które zagwarantują regionowi bezpieczeństwo i utrzymanie stałego wyłączenia Polski z mechanizmu relokacji - podsumował marszałek.

Reklama

 

Co dalej ze stanowiskiem sejmiku?

Spór o pakt migracyjny w podlaskim sejmiku pokazuje, jak trudno dziś oddzielić lokalne bezpieczeństwo od dużej polityki. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać jasnego stanowiska w sprawach, które budzą ich obawy. Samorząd musi jednak ważyć każde słowo, bo od jego decyzji mogą zależeć także pieniądze na inwestycje, drogi, kulturę, zdrowie czy rozwój lokalnych społeczności.

 

Na razie decyzja została odłożona. Radni mają wrócić do sprawy w czerwcu. Wtedy okaże się, czy uda się przygotować dokument, który będzie jednocześnie odpowiedzią na obawy mieszkańców i zabezpieczeniem interesów finansowych województwa podlaskiego.

 

Do artykułu dołączamy video udostępnione z kamer monitoringu przez Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego. Nagranie przedstawia próbę wejścia osób protestujących na salę obrad sejmiku w dniu 26 maja.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/05/2026 14:48
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości