Reklama

Tu zaczynają się rodzinne historie. Dlaczego rodzice wybierają wysokomazowiecką porodówkę? [VIDEO]


243 porody do końca września 2026 roku to 243 historie narodzin i pierwszych spotkań z dzieckiem. W Szpitalu Ogólnym w Wysokiem Mazowieckiem przyszli rodzice mogą liczyć na wsparcie podczas porodu, pomoc w opiece nad noworodkiem i przygotowanie do rodzicielstwa w szkole rodzenia. O tym, jak ważne są uważność, rozmowa i poczucie bezpieczeństwa, opowiadają personel oraz rodzice, którzy właśnie tutaj powitali swoje dzieci.


Narodziny dziecka to jeden z najważniejszych momentów w życiu rodziny. Radości często towarzyszą pytania, niepewność i potrzeba obecności kogoś, kto spokojnie wyjaśni, pomoże i wysłucha. Dyrektor wysokomazowieckiego szpitala Wojciech Łuczaj podkreśla, że właśnie te potrzeby uwzględniano przy rozwijaniu opieki na oddziale Ginekologiczno-Położniczym i Noworodkowym.

 

- Szpitale muszą spełniać pewne standardy i my te standardy spełnialiśmy. Ale wyszliśmy jakby z założenia, że możemy zrobić coś więcej. Coś, co nie jest opisane w procedurach medycznych czy w wymogach Narodowego Funduszu Zdrowia - mówi Wojciech Łuczaj, dyrektor Szpitala Ogólnego w Wysokiem Mazowieckiem.

Reklama

 

Jak wyjaśnia, analizowano rozwiązania stosowane w innych placówkach, także prywatnych. Celem było stworzenie miejsca, w którym opiece medycznej towarzyszą troska o komfort kobiet i uwaga poświęcana ich oczekiwaniom.

 

Znaczenie takiego podejścia widać w relacjach rodziców. Jedna z mam, dla której był to trzeci poród, wróciła do wysokomazowieckiej placówki po dobrych doświadczeniach z wcześniejszego pobytu.

 

- Czułam się super zaopiekowana. Metody łagodzenia bólu, panie są bardzo pomocne. Pomagały dużo i nie wyobrażam sobie po prostu, że mogłabym jechać gdzie indziej. Personel jest wspaniały, człowiek czuje się zaopiekowany i bezpieczny - wspomina.

Reklama

 

Inna mama rodziła tutaj po raz drugi. Szczególnie zapamiętała uważność położnych i pomoc, którą otrzymywała zarówno podczas porodu, jak i później.

 

- Położne po prostu słuchają, czego nam potrzeba. Proponują też dogodne pozycje. Widzą, że jeżeli coś jest nie tak, pomagają, jak mogą. Naprawdę to takie dobre ciocie. Nawet ta opieka poporodowa jest mega - opowiada.

 

Jak dodaje, wsparcie obejmowało także pierwsze chwile opieki nad noworodkiem. Położne tłumaczyły, podpowiadały i reagowały, kiedy potrzebowała pomocy. Dla mamy uczącej się codzienności z dzieckiem takie drobne gesty miały duże znaczenie.

Reklama

 

 

Za opieką, którą wspominają rodzice, stoi codzienna praca lekarzy i położnych. Agnieszka Zalewska, położna koordynująca, z uznaniem mówi o swoim zespole i jego przygotowaniu zawodowym.

 

- To jest zespół wspaniałych położnych. To są osoby, które w kształceniu podyplomowym zdobywają tytuły naukowe, uczestniczą w konferencjach naukowych, kończą kursy dokształcające, specjalistyczne i kwalifikacyjne - wylicza Agnieszka Zalewska.

 

Jak podkreśla, wiedza i doświadczenie idą w parze z empatią. Położne pomagają dobierać pozycje porodowe, wspierają kobiety w łagodzeniu bólu i starają się odpowiadać na ich potrzeby. Ważna jest także dobra komunikacja w zespole. Szczególne miejsce w opiece zajmują pierwsze chwile po narodzinach. Według informacji personelu po porodzie drogami natury położne pomagają w jak najszybszym przystawieniu dziecka do piersi i dbają o kontakt „skóra do skóry”. Przy cięciu cesarskim możliwe jest kangurowanie noworodka przez tatę. Mama otrzymuje również wsparcie w przygotowaniu siary do pierwszego karmienia.

Reklama

O opiece nad dziećmi opowiada lek. Marta Agnieszka Plewako-Kopańko, specjalista w dziedzinie neonatologii. Noworodki są objęte badaniami przesiewowymi pozwalającymi wykrywać m.in. wrodzone wady serca, zaburzenia słuchu i choroby metaboliczne. W razie potrzeby dostępna jest także dodatkowa diagnostyka.

- Jeżeli jest taka potrzeba, badania laboratoryjne możemy wykonywać. Jak najbardziej możemy zrobić USG głowy, brzucha, echo serduszka, bo mamy dostępny ten sprzęt - mówi lekarka.

Reklama

 

Oswajanie niepewności może rozpocząć się jeszcze przed porodem. Działająca przy szpitalu szkoła rodzenia pozwala przyszłym rodzicom zdobyć praktyczną wiedzę, poznać personel i zobaczyć miejsce, w którym przyjdzie na świat ich dziecko. Justyna Gawrychowska, położna prowadząca zajęcia, obserwuje, jak wraz z kolejnymi spotkaniami uczestniczki nabierają pewności siebie.

- Kobiety nabierają pewności siebie. Poznają mnie, moje koleżanki, współpracowników, którzy prowadzą ze mną szkołę rodzenia. Czują się bezpieczniejsze, oswajają się z miejscem, z naszym szpitalem, z salą porodową. Budzi to większe poczucie bezpieczeństwa i większe zaufanie ze strony pacjentek - wyjaśnia.

Reklama

 

Jedna z mam uczestniczyła w zajęciach razem z mężem. Jak podkreśla, pomogły im przygotować się do opieki nad dzieckiem i uporządkować wiele informacji.

- Panie wyjaśniają wszystko, pokazują. Jest dużo polecajek, butelek, maści wszelkiego rodzaju i to się naprawdę sprawdza. Sami korzystaliśmy z polecajek z naszej szkoły rodzenia - opowiada.

 

Wojciech Łuczaj podkreśla, że rozwijanie oddziału wymaga nakładów, a utrzymanie dostępnej opieki położniczej ma znaczenie dla lokalnych rodzin. Zwraca przy tym uwagę na wyzwania demograficzne.

Reklama

 

- Zdaję sobie sprawę, że procesy demograficzne są nieubłagane, ale funkcjonowanie tych najsilniejszych jednostek, które pokazują, że wbrew tym trendom tendencje są wzrostowe, moim zdaniem zasługują na taką specjalną chwilę refleksji - mówi Wojciech Łuczaj.

 

Szkoła rodzenia i dni otwarte pomagają poznać szpital jeszcze przed porodem. Jednak w opowieściach rodziców najmocniej wybrzmiewają wspomnienia konkretnych osób i sytuacji: położnej, która wysłuchała, pomocy przy pierwszym karmieniu czy spokojnego wyjaśnienia w chwili niepewności. To właśnie te doświadczenia budują zaufanie do miejsca, w którym rodzina rozpoczyna nowy rozdział swojego życia.

Reklama

Źródło: Materiał powstał we współpracy ze Szpitalem Ogólnym w Wysokiem Mazowieckiem Aktualizacja: 12/10/2026 18:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości