Reklama

Mówili o nożach i ładunkach wybuchowych. Policja interweniowała w czterech podlaskich szkołach

09/10/2026 11:42

Cztery interwencje w ciągu jednego poranka. W piątek, 9 października, podlascy policjanci sprawdzali informacje o nożach i ładunkach wybuchowych w związku z sytuacjami w Kuźnicy, Krynkach, Sejnach i Hajnówce. W żadnym z tych przypadków nie potwierdzili zagrożenia. Trzech uczniów tłumaczyło swoje wypowiedzi żartem.


Pierwsza interwencja miała miejsce około godz. 8:00 w Kuźnicy. Do patrolu podszedł woźny szkoły i przekazał, że uczeń siódmej klasy powiedział, iż ma w plecaku nóż. Funkcjonariusze sprawdzili plecak w obecności woźnego oraz dyrekcji.

 

- W obecności woźnego i dyrekcji policjanci sprawdzili plecak, nie ujawnili niebezpiecznych przedmiotów. 13-latek powiedział policjantom, że żartował - poinformował rzecznik prasowy podlaskiej policji.

 

O godz. 8:20 podobne zgłoszenie pojawiło się w Krynkach. Tym razem uczeń ósmej klasy sam podszedł do patrolu i powiedział, że podłoży w szkole ładunek wybuchowy. Policjanci sprawdzili jego plecak w obecności wychowawczyni. Nie znaleźli niebezpiecznych przedmiotów. 14-latek również powiedział funkcjonariuszom, że żartował.

Reklama

 

Kolejna interwencja dotyczyła Zespołu Szkół Rolniczych w Sejnach. Około godz. 9:00 dyrekcja powiadomiła policję, że 17-letni uczeń technikum ma posiadać nóż na terenie szkoły. Według przekazanej informacji w pojeździe miał ponadto znajdować się plecak z ładunkiem wybuchowym.

 

- Policjanci podjęli natychmiast interwencję, gdzie dokonano weryfikacji tych informacji, nie potwierdzając zagrożenia - przekazał rzecznik.

 

Po godz. 10:00 funkcjonariusze sprawdzali także sytuację w Zespole Szkół Zawodowych w Hajnówce. Podczas lekcji 15-latek powiedział, że ma nóż w plecaku. Jak wynika z komunikatu policji, była to wypowiedź przedstawiana jako żart. Policjanci nie potwierdzili, aby uczeń miał przy sobie niebezpieczne przedmioty.

Reklama

 

Dzisiejsze interwencje miały miejsce podczas wzmożonych kontroli w rejonach placówek oświatowych. Jak informowaliśmy wczoraj, podlaska policja zapowiedziała działania przy każdej szkole podstawowej i ponadpodstawowej w województwie po ostatnich atakach i groźbach dotyczących szkół.

 

Od dzisiejszego rana funkcjonariusze są obecni również w okolicach wszystkich szkół w powiecie wysokomazowieckim, co potwierdziła miejscowa policja. W działaniach uczestniczą służby patrolowo-interwencyjne, dzielnicowi oraz policjanci pionów kryminalnych. Ci ostatni wykonują zadania także w ubraniach cywilnych, dlatego obecność funkcjonariuszy nie zawsze oznacza widoczny patrol w mundurach.

Reklama

 

Policja przestrzega, że tłumaczenie takich wypowiedzi żartem nie oznacza braku konsekwencji. Każda informacja o możliwym zagrożeniu wymaga sprawdzenia i angażuje służby.

 

- Po każdym z takich zgłoszeń, jakie dostaliśmy, wykonujemy czynności. Niestety nawet późniejsze tłumaczenie, że to był żart, niesie za sobą konsekwencje przewidziane w prawie. Przestrzegamy przed takimi zachowaniami - podkreśla rzecznik prasowy podlaskiej policji.

 

Rzecznik przypomina również o art. 224a § 1 Kodeksu karnego. Za świadome fałszywe zawiadomienie o zagrożeniu życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w znacznych rozmiarach, które wywołuje działania odpowiednich instytucji lub służb, przepis przewiduje karę od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Obejmuje także stworzenie sytuacji mającej wywołać przekonanie, że takie zagrożenie istnieje.

Reklama

 

Zasady odpowiedzialności zależą jednak od wieku sprawcy i okoliczności zdarzenia. W przypadku młodszych nieletnich sprawą może zająć się sąd rodzinny. Nie oznacza to więc, że każdemu z uczniów opisanych w komunikacie grozi wskazana kara więzienia. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo ewysmaz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości