Zmniejszenie liczby łóżek na ortopedii, dodatkowe 2 mln zł na inwestycje i jednogłośny sprzeciw wobec działań rządu oraz NFZ – to najważniejsze decyzje dotyczące Szpitala Ogólnego w Wysokiem Mazowieckiem podjęte podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu Wysokomazowieckiego. Radni rozmawiali również o przesuwanych operacjach, kosztach funkcjonowania placówki i nowym sprzęcie.
Sytuacja szpitala była jednym z głównych tematów obrad. Starosta wysokomazowiecki Bogdan Zieliński podkreślał, że placówka mierzy się z poważnymi problemami finansowymi, ale przestrzegał przed wyciąganiem wniosku, że oznacza to jej upadek. Wskazywał na konieczność równoczesnego ograniczania kosztów, poszukiwania dodatkowych przychodów i zabiegania o zmiany w finansowaniu świadczeń.
Rada jednogłośnie wyraziła zgodę na zmniejszenie liczby łóżek na oddziale chirurgii urazowo-ortopedycznej z 25 do 19. Dyrektor szpitala Wojciech Łuczaj wyjaśnił, że jest to powrót do stanu sprzed wcześniejszego zwiększenia liczby miejsc. Jak przypomniał, sześć dodatkowych łóżek wprowadzono na jego wniosek, gdy perspektywy rozliczania nadwykonań pozwalały planować rozwój oddziału.
- Ja osobiście uważam, że jest to zmiana tymczasowa - mówił dyrektor.
Podkreślił, że docelowe plany były znacznie ambitniejsze i zakładały ponad 40 łóżek. Wiązały się także z przeniesieniem całego oddziału piętro wyżej i utworzeniem jednej większej przestrzeni. Na razie jednak realizacja tej koncepcji została odsunięta.
Podczas dyskusji radni wrócili do kwestii wstrzymanych na ten rok zabiegów endoprotezoplastyki. Padło m.in. pytanie, czy pacjenci, których operacje zostały przełożone, trafią na początek przyszłorocznej kolejki i jak wpłynie to na osoby mające już wyznaczone terminy na 2027 rok.
Wojciech Łuczaj wskazywał, że problem przesuwania zabiegów ma szerszy, ogólnokrajowy charakter. Mówił również o pacjentach szukających możliwości leczenia w odległych placówkach, nawet na drugim końcu Polski.
Przyznał także, że część osób deklaruje gotowość zapłacenia za operację w wysokomazowieckim szpitalu. Zaznaczył jednak, że placówka jest w tym zakresie ograniczona zasadami realizacji umowy z NFZ.
Jednogłośne poparcie uzyskały dwie uchwały zwiększające pomoc inwestycyjną dla szpitala. Powiat podniósł wcześniejszą dotację na zakup sprzętu na blok operacyjny z 1 mln zł do 1 mln 331 tys. zł. Przyznał również kolejną dotację, do kwoty 1 mln 669 tys. zł, na cztery zadania.
Łączne tegoroczne wsparcie objęte tymi decyzjami wyniesie do 3 mln zł:
Starosta wyjaśniał, że samorząd przejmuje finansowanie wkładów własnych, które miały obciążać szpital przy realizacji projektów inwestycyjnych. Ma to odciążyć placówkę finansowo. Nie jest to jednak bezpośrednia dotacja na pokrycie jej straty ani na wykonanie dodatkowych operacji.
Dodatkowe 2 mln zł zabezpieczono w zmianach budżetowych. Według przedstawionego uzasadnienia 1 mln 981 tys. 285 zł pochodzi ze zwiększonych dochodów z pomocy finansowej gmin Wysokie Mazowieckie i Kulesze Kościelne, związanej z realizowanymi inwestycjami drogowymi. Pozostałe 18 tys. 715 zł uzyskano przez zmniejszenie innych wydatków starostwa.
Bogdan Zieliński nie wykluczył przy tym, że pod koniec roku powiat będzie musiał zaciągnąć zobowiązanie na finansowanie inwestycji. Podkreślał, że obecnie samorząd nie ma kredytu i jest przygotowany na taki ewentualny krok.
Radni jednogłośnie zgodzili się na przyjęcie przez szpital aparatu USG od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wartość darowizny określono na 175 tys. 500 zł.
Przyjęto także uchwały wyrażające zgodę na zakup środków trwałych, bezpłatne przekazanie ambulansu oraz użyczenie nieruchomości i mienia ruchomego o wartości księgowej brutto powyżej 10 tys. zł.
Ta ostatnia decyzja dotyczy podmiotów wykonujących działalność leczniczą lub osób udzielających świadczeń zdrowotnych, z którymi szpital zawarł umowy na świadczenia finansowane ze środków publicznych.
Rada Powiatu jednogłośnie przyjęła stanowisko w sprawie sprzeciwu wobec działań rządu i Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczących szpitali powiatowych. Starosta Zieliński argumentował, że samorządy finansują infrastrukturę i inwestycje, ale nie ustalają wysokości kontraktów z NFZ. Wskazywał na rosnące koszty, trudności z rozliczaniem wykonanych świadczeń i ograniczanie dostępności planowego leczenia.
Dyrektor szpitala sprowadził oczekiwania placówki do podstawowej kwestii:
- My jedynie chcielibyśmy, aby płacono za to, co wykonaliśmy - mówił Wojciech Łuczaj w trakcie obrad.
Dziś w Białymstoku odbywa się konwent powiatów z udziałem starostów, dyrektorów szpitali oraz zaproszonych przedstawicieli administracji rządowej, NFZ i parlamentarzystów. Kolejne spotkanie dotyczące sytuacji szpitali planowane jest na październik w Warszawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze