Reklama

„Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”. Szpitale powiatowe protestują w całej Polsce [VIDEO]


Szpitale powiatowe w całej Polsce rozpoczęły protest „Czarny Tydzień”, alarmując o narastającym kryzysie finansowym w ochronie zdrowia. Do ogólnopolskiej akcji przyłączył się także Szpital Ogólny w Wysokiem Mazowieckiem.


Szpitale powiatowe w całym kraju prowadzą protest pod hasłem „Czarny Tydzień”, zwracając uwagę na pogarszającą się sytuację finansową placówek medycznych oraz - jak podkreślają dyrektorzy -realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. Do ogólnopolskiej akcji przyłączył się również Szpital Ogólny w Wysokiem Mazowieckiem.

 

Kulminacyjnym momentem protestu była symboliczna minuta ciszy poświęcona polskiemu systemowi ochrony zdrowia. W wielu placówkach personel medyczny, dyrekcje oraz pracownicy administracyjni w ten sposób wyrazili sprzeciw wobec – ich zdaniem – narastającego kryzysu finansowego szpitali powiatowych.

Reklama

 

Organizatorzy akcji podkreślają, że protest nie jest wymierzony przeciwko pacjentom. Wręcz przeciwnie - jego celem jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na problemy, które mogą w przyszłości przełożyć się na dostępność leczenia.

 

Dyrektorzy szpitali od miesięcy alarmują, że obecny model finansowania ochrony zdrowia staje się niewydolny. Wśród najważniejszych problemów wskazywane są:

  • brak rozliczeń części świadczeń wykonanych w 2025 roku,
  • ograniczanie finansowania tzw. nadwykonań,
  • zaniżone wyceny procedur medycznych,
  • planowane ograniczenia w diagnostyce i zmiany zasad rozliczeń.

 

Zdaniem środowiska medycznego skutkiem takich decyzji mogą być dłuższe kolejki do specjalistów, opóźnienia w diagnozowaniu chorób oraz pogorszenie rokowań pacjentów.

Reklama

 

Szpitale podkreślają, że wykonane świadczenia były odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby zdrowotne mieszkańców, a nie działaniem ponadplanowym wynikającym z decyzji placówek.

 

Głos z Wysokiego Mazowieckiego

O sytuację Szpitala Ogólnego w Wysokiem Mazowieckiem zapytaliśmy dyrektora placówki, Wojciecha Łuczaja.

 

- Protest trwa ponieważ widzimy plany, ale też już realizowane niektóre  ruchy polegające na cięciu wydatków w Narodowym Funduszu Zdrowia, w Ministerstwie Zdrowia.  My ze swojej perspektywy chcemy podkreślić, że tak naprawdę jako szpital nie potrzebujemy jakiejś specjalnej pomocy.  My jedynie pragniemy, aby opłacono nam wszystkie świadczenia, które udzieliliśmy. - podkreśla dyrektor.

Reklama

 

Jak dodaje, stabilność finansowa placówki byłaby możliwa przy pełnym rozliczeniu wykonanych usług medycznych.

 

- Za rok 2025 posiadamy wartość świadczeń na poziomie ponad 12 mln zł, za które jak dotąd nie uzyskaliśmy żadnej zapłaty.  To mocno destabilizuje finanse szpitala i jeśli tego typu polityka będzie dalej kontynuowana to będzie ten kryzys bardzo mocno pogłębiać - zaznacza.

 

Dyrektor przypomina również, że szpital nie funkcjonuje jak przedsiębiorstwo produkcyjne.

 

- Jako szpital nie jesteśmy przedsiębiorstwem, które produkuje jakieś dobra, które odkładamy na półkę. Wszystkie usługi, które wykonaliśmy, wszystkie świadczenia, to były realne potrzeby społeczeństwa - mówi Wojciech Łuczaj.

Reklama


Od kondycji finansowej szpitali powiatowych zależy bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców mniejszych miast i obszarów wiejskich, gdzie często są one jedynym miejscem udzielania specjalistycznej pomocy medycznej. „Czarny Tydzień” ma być sygnałem ostrzegawczym – zanim problemy finansowe przełożą się na realne ograniczenie dostępności leczenia dla pacjentów.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/04/2026 18:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości