W pierwszym półroczu 2026 roku lekarze wystawili mniej zwolnień lekarskich niż przed rokiem. Nie oznacza to jednak wyraźnego skrócenia czasu absencji - liczba dni nieobecności w pracy pozostała niemal bez zmian. W Podlaskiem dni spędzonych na zwolnieniach nawet nieznacznie przybyło.
W całym kraju w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku lekarze wystawili 14,1 mln zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy. To o 2,7 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, gdy było ich 14,5 mln.
Spadek liczby zwolnień nie przełożył się jednak na równie wyraźne ograniczenie nieobecności w pracy. Łącznie obejmowały one 147,7 mln dni, podczas gdy rok wcześniej było to 148,1 mln dni. Różnica wyniosła zaledwie 0,3 proc.
Tylko w czerwcu lekarze wystawili ponad 2 mln zwolnień, obejmujących 22,7 mln dni absencji.
W województwie podlaskim, w przypadku zwolnień wystawionych z powodu choroby samego ubezpieczonego, odnotowano 278 tys. zaświadczeń. Obejmowały one łącznie 3,02 mln dni nieobecności w pracy.
- W porównaniu z tym samym okresem 2025 roku liczba zaświadczeń spadła o 2,5 proc., natomiast liczba dni nieobecności wzrosła o 0,6 proc. - informuje Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS województwa podlaskiego.
W skali kraju zwolnienia wystawione z powodu choroby ubezpieczonego stanowiły największą część wszystkich zaświadczeń. Było ich 11,4 mln, a dotyczyły 123,1 mln dni absencji.
Przeciętne pojedyncze zwolnienie trwało 10,81 dnia. Z kolei na jedną osobę korzystającą ze zwolnienia przypadało średnio niemal 25 dni nieobecności w pracy. W przypadku kobiet średnia wyniosła 25,70 dnia, a mężczyzn - 24,11 dnia.
Najczęściej lekarze nadal wystawiali zwolnienia na okres od jednego do pięciu dni. Stanowiły one 44,5 proc. wszystkich zaświadczeń z powodu choroby ubezpieczonego.
Jednocześnie zwiększył się udział zwolnień trwających od 11 do 30 dni - z 27,9 proc. w pierwszym półroczu 2025 roku do 29,3 proc. obecnie. Przybyło też zwolnień jednodniowych, których udział wzrósł z 7,8 do 8,8 proc.
Ponad połowa zwolnień z powodu choroby ubezpieczonego trafiła do kobiet - ich udział wyniósł 56,3 proc. Najwięcej dni absencji przypadło na osoby w wieku od 30 do 39 lat. Ta grupa odpowiadała za 25,7 proc. wszystkich dni niezdolności do pracy.
Najwięcej dni absencji chorobowej powodowały schorzenia układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej - 21,6 mln dni. To między innymi problemy z kręgosłupem, stawami czy mięśniami.
Kolejne główne przyczyny to:
W porównaniu z pierwszym półroczem ubiegłego roku wzrósł udział absencji związanej z urazami i zatruciami, a także ze zdrowiem psychicznym. Wyraźnie spadła natomiast liczba dni nieobecności wywołanych chorobami układu oddechowego.
W czerwcu lekarze wystawili 98,9 tys. zwolnień z powodu ostrych zakażeń górnych dróg oddechowych oraz 62,7 tys. związanych z przeziębieniem. Zwolnień z powodu grypy było 900, a związanych z COVID-19 - 300. W ujęciu rocznym liczba zaświadczeń dotyczących grypy spadła o 32,6 proc., a COVID-19 aż o 91,8 proc.
W pierwszym półroczu 2026 roku wystawiono także 1,48 mln zwolnień z powodu opieki nad dzieckiem. Obejmowały one 5,34 mln dni absencji. Zarówno liczba zaświadczeń, jak i dni nieobecności były niższe niż rok wcześniej.
Odwrotna tendencja dotyczyła opieki nad innymi członkami rodziny. Liczba takich zwolnień wzrosła o 12,7 proc. i osiągnęła 283 tys., a liczba dni absencji zwiększyła się o 9 proc., do 1,32 mln.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze