Reklama

Ciechanowiec: Tysiące kurczaków i setki ciężarówek. Mieszkańcy obawiają się skutków inwestycji

27/02/2026 21:41

W gminie Ciechanowiec wrze wokół planowanej budowy ferm drobiu. Mieszkańcy protestują, składają petycje i mówią o zagrożeniu dla zdrowia oraz spadku wartości domów. Burmistrz Eugeniusz Święcki podkreśla, że decyzje zależą od opinii instytucji. Sprawa wciąż jest w toku.


W gminie Ciechanowiec pojawił się sprzeciw wobec planowanej budowy dużych ferm drobiu. Część mieszkańców mówi wprost: nie chcą przemysłowej hodowli w sąsiedztwie domów, pól i studni.

 

Na początku stycznia do burmistrza Eugeniusz Święcki trafiła petycja podpisana przez mieszkańców gminy. Domagają się oni rozpoczęcia prac nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który zablokowałby możliwość lokowania na terenie gminy wielkopowierzchniowych ferm, czyli takich powyżej 40 DJP. DJP to tak zwana duża jednostka przeliczeniowa inwentarza – w uproszczeniu sposób liczenia skali hodowli zwierząt.

Reklama

 

Autorzy pisma przekonują, że brak planu miejscowego otwiera drogę do powstawania przemysłowych ferm w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych. Wskazują na możliwe uciążliwości zapachowe, hałas, a także ryzyko zanieczyszczenia powietrza, gleby i wód. Powołują się przy tym na raporty Najwyższej Izby Kontroli oraz stanowiska ministerstw zdrowia i klimatu.

 

Chodzi planowaną budowę fermy drobiu w obrębie Dąbczyna oraz kurnika w Kozarzach. Łączna obsada, jak wskazują mieszkańcy, ma wynieść 6754 DJP. Dla porównania – każda ferma przekraczająca 210 DJP uznawana jest za mogącą zawsze znacząco oddziaływać na środowisko. Mieszkańcy podkreślają, że w ich ocenie to obciążenie nie tylko dla przyrody, ale też dla wartości nieruchomości.

Reklama

 

Temat wywołał gorącą dyskusję podczas styczniowej sesji Rady Miejskiej w Ciechanowcu. Na sali pojawili się mieszkańcy gminy. Jedna z mieszkanek mówiła wprost o obawach związanych z odorem, insektami, gryzoniami i hałasem maszyn. Zwracała też uwagę na wzmożony ruch ciężarówek z paszą i drobiem, który – jej zdaniem – może doprowadzić do zniszczenia ulicy Drohickiej.

 

- My mieszkańcy Ciechanowca, Dąbczyna, Tworkowic, Wojtkowic i Kozarzy zgłaszamy stanowczy sprzeciw wobec planowanej budowy fermy drobiu i spalarni w obrębie Dąbczyna oraz kurnika w Kozarzach. Wpływ intensywnego odoru z kurników i jakość życia okolicznych mieszkańców, jak również dla środowiska naturalnego uważamy za zagrożenie. Ponadto insekty, gryzonie i hałas z maszyn będzie bardzo uciążliwy. Zwiększony ruch transportowy paszy, drobiu i odpadów ulicą Drohicką doprowadzi ją do całkowitego zniszczenia, choć już teraz jej stan jest opłakany. Skala inwestycji rodzi poważne obawy ze względu wody gruntowe i studnie przydomowe, poprzez magazynowanie i rozprowadzanie odchodów drobiowych. Wartość ościennych gruntów i posesji gospodarstw drastycznie spadnie. - mówiła podczas sesji 29 stycznia jedna z mieszkanek, która chwilę później złożyła w tej sprawie wniosek do Przewodniczącego Rady Miejskiej.

Reklama

 

Inny z mieszkańców przedstawił wyliczenia dotyczące planowanej produkcji. Według niego w jednym cyklu ma być hodowanych około 700 tysięcy kurczaków, a takich cykli w roku ma być siedem. To oznacza tysiące ton paszy, ściółki, żywca i później pomiotu kurzego do wywozu. Mówił też o planowanych piecach do spalania padłych sztuk drobiu, które – jak ma wynikać z raportu środowiskowego – mają znajdować się na terenie fermy.

 

- Ma być produkowanych 700 tysięcy kurczaków w ciągu 6 tygodni. To jest jeden cykl. Tych cyklów ma być w ciągu roku siedem. Do produkcji tych kurczaków potrzeba 3 tysiące ton paszy przez 6 tygodni, to jest 120 TIR-ów 40-tonowych, które będą jeździć po tych drogach. Do tego trzeba 380 ton ściółki też w przeciągu tych 6 tygodni. Później, jak te kurczaki wyrosną, to jest 1900 ton kurczaków, które trzeba szybko wywieźć i to jest 130 TIR-ów do wywiezienia kurczaków. - mówił mieszkaniec. - Odnośnie tej spalarni, o której mówiła pani, to faktycznie w raporcie tym środowiskowym są dwa piece w tej fermie. Dwa piece, które mają bodajże po 50 kilogramów naraz. Z tych 700 kurczaków inwestor przewiduje odpad 3 procent, czyli wychodzi, że 21 tysięcy kurczaków będzie spalanych i to będzie spalanych właśnie w tym piecu. Później jak już te kurczaki zostaną wywiezione to zostanie 1500 ton pomiotu kurzego, czyli odpadów. Przecież to będzie wożone wszystko tymi naszymi drogami. Mało tego. Inwestor zaplanował, że wjazd na działkę, na tą fermę, będzie drogą gminną, którą niedawno żeście nam wybudowali. to jest droga na Dąbczyn. Ta droga nie spełnia wymogów, żeby przejeżdżały nią takie TIR-y, takie ciężarówki. - dodał.

Reklama

 

Mieszkańcy pytali również o konsultacje społeczne. Burmistrz odpowiedział, że odbędą się one po uzyskaniu opinii organów nadrzędnych, takich jak Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, sanepid czy Wody Polskie. Sam burmistrz podkreślał, że jego rola nie jest łatwa. Jak mówił, decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach musi być oparta na opiniach właściwych instytucji. Zaznaczył też, że stronami w postępowaniu są przede wszystkim właściciele działek sąsiadujących z planowaną inwestycją.

 

- Ja wiem, że budowa tego typu inwestycji budzi ogromne emocje i zastrzeżenia. Ja oczywiście się tego spodziewałem. Burmistrz jest ostatnią instancją, która podejmuje decyzje. Te decyzje podejmuje na podstawie decyzji RDOŚ, sanepidu, jak też wód polskich. Jaką by decyzję nie podjął burmistrz będzie źle, bo są strony przeciw i są strony za. - odpowiadał wówczas burmistrz Eugeniusz Święcki - Państwo radni wiedzieli wszyscy. Ja państwa radnych pytałem, ja państwa radnych informowałem. Mało tego. Niektórzy radni uzasadniali, że taka inwestycja powinna być - dodał.

Reklama

 

W dalszej dyskusji z mieszkańcami burmistrz powiedział, że nie słyszał wcześniej o żadnej planowanej do budowy spalarni i stwierdził, że nikt na taką inwestycję nie wyrazi zgody.

 

- Moja rola jest bardzo trudna, bo jeśli ja dostanę opinię z trzech organów nadrzędnych pozytywne, to tak naprawdę wójt czy burmistrz nie ma manewru wydania decyzji negatywnej. - mówił burmistrz. - Stroną w postępowaniu są tak naprawdę właściciele działek sąsiadujących i to oni powinni występować w tej sprawie i pisać do organów nadrzędnych, a nie państwo - dodał.

Reklama

 

Na początku lutego do urzędu wpłynęła kolejna petycja – tym razem od inwestora budującego dom w Kozarzach. Sprzeciwił się on lokalizacji fermy w odległości niespełna 500 metrów od swojej nieruchomości. Wskazał na możliwy spadek wartości domu, utrudnienia w normalnym użytkowaniu oraz zagrożenia związane z chorobami drobiu, które w ostatnich miesiącach występowały w regionie.

 

Rada Miejska podczas ostatniej sesji uznała jednak, że nie jest właściwa do rozpatrzenia tej petycji. W uzasadnieniu wskazano, że sprawa jest przedmiotem toczącego się postępowania administracyjnego, a decyzję podejmuje burmistrz w oparciu o opinie odpowiednich instytucji.

Reklama

 

Wczoraj, podczas XXI sesji Rady Miejskiej w Ciechanowcu burmistrz poinformował, że 20 lutego odbyło się spotkanie z radnymi, podczas którego głosowano nad wnioskami dotyczącymi budowy kurników.

 

- Przegłosowaliśmy wszystkie wnioski, które zostały złożone do gminy na budowę kurników. I tak, jeżeli chodzi o Kozarze to wszyscy radni tam jednogłośnie przegłosowali za nie wykonywaniem tej inwestycji. Jeżeli chodzi o Dąbczyn to jeden z radnych był za, sześciu przeciw, reszta się wstrzymała. Skórzec wszyscy byli za i Radziszewo-Stare, chyba jedna osoba się wstrzymała a reszta była za o ile dobrze pamiętam. - mówił wczoraj podczas sesji Rady Miejskiej w Ciechanowcu burmistrz Eugeniusz Święcki.

Reklama

 

Sprawa więc nie jest zamknięta. Z jednej strony są inwestorzy i procedury administracyjne, z drugiej mieszkańcy, którzy obawiają się o jakość życia i przyszłość swoich miejscowości. Decyzje zapadną po zakończeniu postępowań i uzyskaniu wymaganych opinii. Dla wielu osób to nie jest tylko spór o inwestycję, ale pytanie o to, w jakim kierunku ma rozwijać się gmina Ciechanowiec.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/02/2026 21:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo ewysmaz.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości