Do niebezpiecznego zdarzenia doszło wczoraj na przejeździe kolejowym w Kruszewie-Brodowie w powiecie wysokomazowieckim. Kierowca ciężarówki z naczepą wjechał na przejazd mimo czerwonego światła na sygnalizatorze. Chwilę później rogatki opadły pomiędzy ciągnik a naczepę.
Jak przekazał rzecznik prasowy podlaskiej policji mł. insp. Tomasz Krupa do zdarzenia doszło wczoraj, 10 wrzesnia. Kierowca ciężarowego zestawu wjechał na przejazd kolejowy w momencie, gdy sygnalizator nadawał czerwone światło. Kiedy znajdował się już na torach, rogatki opadły, zamykając przejazd - jedna z nich znalazła się pomiędzy ciągnikiem a naczepą.
Na szczęście kierowca zareagował i ruszył do przodu. Wyłamał rogatki, po czym zjechał z przejazdu. W związku ze zdarzeniem ruch pociągów nie został wstrzymany.
Kierowca ciężarówki odmówił przyjęcia mandatu. Oznacza to, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie, który zdecyduje o jego odpowiedzialności.
To nie był jednak jedyny niebezpieczny incydent na przejeździe kolejowym, o którym podlaska policja została poinformowana. Kolejny przypadek miał miejsce w Łomży.
Z przekazanych policjantom przez pracowników kolei informacji wynikało, że samochód znalazł się pomiędzy zamkniętymi zaporami na przejeździe kolejowym. Na szczęście kierowca zatrzymał pojazd w miejscu, w którym pozostawało wystarczająco dużo przestrzeni, aby przejeżdżający pociąg mógł bezpiecznie pokonać przejazd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze