Blisko 30 miliardów euro ma trafić do regionów położonych na wschodniej granicy Unii Europejskiej. To efekt uruchomienia nowego instrumentu finansowego EastInvest, który zainaugurowano 26 lutego w Brukseli podczas konferencji wysokiego szczebla „Silne regiony na rzecz bezpiecznej Europy”. Dla województwa podlaskiego to może być jedna z najważniejszych informacji ostatnich miesięcy.
Jak poinformowała Komisja Europejska, w latach 2026–2027 na wsparcie wschodniej flanki ma zostać przeznaczone co najmniej 28 miliardów euro. Co istotne, pieniądze mają zostać rozdysponowane w ciągu zaledwie dwóch lat.
Nie będzie tzw. kopert krajowych. O środki trzeba będzie ubiegać się w konkursach. To oznacza, że liczyć się będzie jakość projektów, a nie sam fakt, że dany region leży w konkretnym państwie.
EastInvest jest skierowany wyłącznie do przygranicznych regionów państw UE graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Obejmuje m.in. Finlandię, kraje bałtyckie, Polskę, Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię.
Po powrocie z Brukseli o szczegółach mówili marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym oraz członek zarządu Bogdan Dyjuk. Podkreślali, że wsparcie nie będzie ograniczone wyłącznie do samorządów.
– Środki, o których dziś mówimy, będą dedykowane nie tylko samorządom i przedsiębiorcom, ale także naszym podlaskim uczelniom – podkreślił marszałek Łukasz Prokorym. – To bardzo duża kwota dodatkowych pieniędzy dla regionów wschodnich Unii Europejskiej, która zostanie przeznaczona na kluczowe potrzeby: wsparcie przedsiębiorstw, rozwój i transformację branż, rolnictwo – niezwykle ważne w naszym regionie – oraz odnawialne źródła energii. - dodał.
Reklama
Instrument ma opierać się głównie na pożyczkach i gwarancjach. Samorząd województwa zabiega jednak o to, by były to pożyczki w dużej części umarzalne. Równolegle trwają rozmowy z Komisją Europejską o zmianach w zasadach pomocy publicznej, w tym o podniesieniu limitów pomocy de minimis i większej elastyczności dla firm korzystających z różnych form wsparcia.
Uruchomienie EastInvest nie jest przypadkiem. To rezultat wielomiesięcznych działań regionów przygranicznych. W styczniu ubiegłego roku przedstawiciele kilkudziesięciu regionów z Finlandii, Słowacji, Rumunii i innych krajów spotkali się, by wspólnie mówić o problemach wschodniej granicy.
W rozmowach uczestniczyli także reprezentanci Francji, Hiszpanii i Włoch, dla których temat stref przygranicznych wcześniej nie był tak istotny. Dziś efekt tych działań widać w postaci konkretnego instrumentu finansowego.
Jak podkreślają władze województwa, to nie tylko pieniądze, ale też wyraźny sygnał polityczny.
– Komisja Europejska pokazała, że potrafi reagować na realne potrzeby regionów i że bezpieczeństwo Unii zaczyna się właśnie tutaj – na jej wschodniej granicy. Dla Województwa Podlaskiego to ogromna szansa rozwojowa – mówił członek zarządu województwa podlaskiego Bogdan Dyjuk.
Reklama
EastInvest ma pomóc regionom, które odczuwają skutki wojny w Ukrainie i napięć geopolitycznych. Chodzi m.in. o spadek inwestycji, osłabienie lokalnych gospodarek czy postępującą depopulację.
Dla Podlaskiego, które od lat zmaga się z odpływem mieszkańców i ograniczoną liczbą dużych inwestycji, to może być realna szansa na przełamanie niekorzystnych trendów. Warunek jest jeden: dobrze przygotowane projekty i szybkie działanie.
Pierwsze szczegółowe zasady mają być dopiero dopracowywane.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze