Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 w Wysokiem Mazowieckiem przeżyli wyjątkową edukacyjną przygodę w Portugalii w ramach programu Erasmus+. Przez 12 dni uczyli się w międzynarodowym środowisku, przełamywali językowe bariery i odkrywali najpiękniejsze zakątki Portugalii oraz hiszpańskie Vigo.
Nie każda lekcja odbywa się w szkolnej ławce. Czasem zamiast dzwonka słychać szum oceanu, a zamiast podręcznika - rozmowy w obcym języku z nowo poznanymi przyjaciółmi. Tak właśnie wyglądała edukacyjna przygoda uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 w Wysokiem Mazowieckiem, którzy w marcu i kwietniu wyruszyli do Portugalii w ramach programu Erasmus+.
Dwie grupy uczniów spędziły tam dwanaście intensywnych dni, łącząc naukę z odkrywaniem świata. Wyjazd był częścią projektu rozwijającego kompetencje cyfrowe, matematyczne i przyrodnicze, ale szybko okazało się, że daje on znacznie więcej - pewność siebie, otwartość i odwagę w komunikacji.
Na miejscu uczniowie uczestniczyli w zajęciach w portugalskiej szkole, gdzie mogli na własne oczy zobaczyć, jak wygląda edukacja w innym kraju. Obserwowali lekcje, pracowali w międzynarodowych grupach i poznawali nowe metody nauczania. To była nauka w praktyce - pełna rozmów, współpracy i przełamywania językowych barier.
Po zajęciach przychodził czas na odkrywanie Portugalii. Uczniowie spacerowali uliczkami Bragi, podziwiali historyczne Guimarães - nazywane kolebką kraju - i poznawali legendę o kogucie z Barcelos. W Porto zachwycali się mostami i kolorowymi kamienicami, a w Aveiro, zwanym portugalską Wenecją, oglądali malownicze kanały. Nie zabrakło też wizyty w Costa Nova, gdzie charakterystyczne, pasiasto malowane domki tworzą jeden z najbardziej rozpoznawalnych krajobrazów regionu.
Jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów była wizyta w Viana do Castelo. Ze wzgórza Santa Luzia rozciągał się widok na ocean i rzekę Lima - panorama, którą trudno zapomnieć.
Program wyjazdu przekroczył nawet granice Portugalii - uczniowie odwiedzili także hiszpańskie Vigo. Spacer po nadmorskim mieście i jego punktach widokowych pozwolił spojrzeć na region z zupełnie nowej perspektywy.
Choć marcowa grupa częściej zmagała się z deszczem, a kwietniowa cieszyła się słońcem, jedno było wspólne - ogrom zdobytych doświadczeń. Pogoda nie miała znaczenia, bo każdy dzień przynosił coś nowego i inspirującego.
Dla uczestników była to nie tylko szkolna wycieczka, ale prawdziwa lekcja życia. Wrócili bogatsi o wiedzę, nowe znajomości i przekonanie, że świat stoi przed nimi otworem. Erasmus+ okazał się czymś więcej niż projektem - stał się początkiem większej przygody.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze