Większość gmin powiatu wysokomazowieckiego znalazła się na liście obszarów, na których występuje choroba niebieskiego języka albo realne zagrożenie jej pojawienia się. To efekt zmian w przepisach oraz kolejnych potwierdzonych ognisk w kraju.
Niedawno służby weterynaryjne potwierdziły piąte w tym roku ognisko choroby niebieskiego języka w Polsce. Tym razem w województwie dolnośląskim, w powiecie oławskim, na terenie gminy Jelcz-Laskowice. Chorobę wykryto w miejscowości Brzezinki, w gospodarstwie, gdzie utrzymywano 11 sztuk bydła. Wirusa BTV-3 stwierdzono u jednej sztuki.
Nowe ognisko nie rozszerza jednak strefy objętej ograniczeniami, bo gospodarstwo już wcześniej znajdowało się na obszarze uznanym za zagrożony. W regionie obowiązywały już restrykcje dotyczące przemieszczania zwierząt i nadzoru weterynaryjnego. Służby prowadzą stały monitoring stad i kontrolują transport zwierząt.
19 lutego 2026 roku weszło w życie rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi zmieniające wcześniejsze przepisy dotyczące działań podejmowanych w związku z wystąpieniem choroby niebieskiego języka. Zaktualizowany został załącznik określający obszary, na których choroba występuje lub może się pojawić.
Obecnie restrykcje obejmują całe województwa:
Ograniczenia dotyczą także wybranych powiatów w województwach małopolskim, mazowieckim i podlaskim.
W województwie podlaskim strefą objęto m.in. powiat wysokomazowiecki. Na liście znalazły się gminy:
W praktyce oznacza to, że w tych samorządach obowiązują zasady dotyczące przemieszczania bydła, owiec i kóz oraz wzmożony nadzór weterynaryjny. Każde nowe ognisko w regionie, który dotąd nie był objęty restrykcjami, automatycznie poszerza obszar objęty ograniczeniami.
Mapa stref zagrożonych jest na bieżąco aktualizowana przez Główny Inspektorat Weterynarii i może się zmieniać w zależności od rozwoju sytuacji.
Choroba niebieskiego języka to wirusowa choroba przeżuwaczy. Atakuje przede wszystkim bydło, owce i kozy. Nie jest groźna dla ludzi, ale dla hodowców oznacza poważne straty.
Wirus osłabia zwierzęta, obniża ich wydajność i produkcyjność, a w przypadku ciężkiego przebiegu może prowadzić do padnięć. Przenoszą go kuczmany, czyli drobne owady, dlatego ryzyko rośnie w okresach ich większej aktywności.
Służby apelują do rolników o czujność. Warto ograniczać kontakt zwierząt z insektami, stosować środki odstraszające oraz zgłaszać lekarzowi weterynarii wszelkie niepokojące objawy w stadzie. Szybka reakcja ma kluczowe znaczenie dla zahamowania rozprzestrzeniania się choroby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze